W większości europejskich krajów norma czasu pracy wynosi 40 godzin tygodniowo. Choć są kraje, które wyłamują się z tego systemu – w Belgii wprowadzono 4-dniowy tydzień pracy bez obniżenia wynagrodzenia – to jednak unijną dyrektywą określono, że maksymalny czas pracy nie powinien przekraczać 48 godzin tygodniowo.
Praca w nadgodzinach jest widmem, krążącym nad pracownikami, które to widmo znacząco obniża komfort pracy wielu ludziom, stając się źródłem przemęczenia, frustracji a nawet konfliktów w zespole. Przyczyny nadgodzin są różne; czasami wynikają z wadliwej organizacja pracy, czasami są kwestią przypadku, szczególnie gdy występują nagłe braki kadrowe, wynikają też z systemu pracy, który tak jak w przypadku chociażby księgowości spiętrza pracę w określonych momentach miesiąca czy roku. Niekiedy też dochodzi w organizacji do sytuacji, w której obecność pracownika po wyznaczonym czasie pracy świadczy o jego zaangażowaniu.
Co do zasady nadgodziny nie mogą być planowane jest standardowy czas pracy. Mogą jednak zdarzyć się sytuacje, w których pracodawca wskutek specjalnych potrzeb poprosi o ich wykonanie. Prośba ta jednak jest niezasadna w stosunku do kobiet w ciąży, pracowników opiekujących się dzieckiem do 4 roku życia oraz pracowników młodocianych. Nie stwierdzono jeszcze by długofalowo nadgodziny miały dobry wpływ na organizację pracy pracowników. Nadgodziny powinny być narzędziem używanym wyjątkowo, a nie stałym elementem pracy. Jeśli stają się obowiązkiem i trwają miesiącami, warto rozmawiać nie tylko o rozliczeniu czasu, lecz przede wszystkim o przyczynach: planowaniu, zasobach i sposobie zarządzania priorytetami. Dbałość o zdrowie i przewidywalność czasu pracy służy zarówno pracownikom, jak i pracodawcy. Stabilny zespół to wyższa jakość i mniejsze ryzyko utraty płynności funkcjonowania organizacji.
