AI Act – co to jest

Wraz z wprowadzaniem innowacji technologicznych z jednej strony narasta sceptycyzm pracowników, obawiających się utraty miejsc pracy (o ich ochronie stanowczo za mało mówimy w debacie publicznej), a entuzjazmem pracodawców chcących przy użyciu nowych technologii optymalizować koszty związane z zatrudnianiem pracowników. Istnieje szansa, że wśród tych dwóch jaskrawych postaw istnieje jeszcze bardzo wiele odcieni szarości.

Spośród różnych regulacji AI Act istnieje w Polsce od 2024 roku, w 2025 roku weszło w życie we wszystkich państwach członkowskich UE. Najogólniej dotyczy możliwości kontrolowania AI przez człowieka. Szczegółowiej warto dodać, że istnieje prawo, które wprost określa, że jako użytkownicy powinnyśmy być informowani, że kontaktujemy się z AI, np. w przypadku chatbota. Ryzyka są gradacyjnie uszeregowane – od niedopuszczalnego ryzyka, zakładającego zakazane praktyki manipulacyjne, po minimalne ryzyko dotyczące wdrażania prostych rozwiązań wspierających pracę. Kolejnym krokiem jest wchodząca w życie 2 sierpnia kolejna część unijnego rozporządzenia. I tu pojawia się pułapka dla polskich przedsiębiorców, którzy powinni zweryfikować gdzie i w jaki sposób wykorzystują sztuczną inteligencję. Dotyczy to w dużej mierze obsługi klienta, finansów, HR a także procesu zarządzania dokumentami.

Najtrudniej z kontrolą jest w firmach, w której pracownicy korzystają z AI w sposób rozproszony, w żaden sposób nieskonsultowany z pracodawcą.

Warto doprecyzować, że prawo niczego nie zakazuje, ale pomaga w nadzorowaniu wdrażanych innowacji i świadomości w zakresie praw i bezpieczeństwa ludzi i przetwarzanych danych.