Coś, co może z pozoru wydawać się w Polsce zakupem nietypowym, szczególnie w krajach Beneluksu jest oczywistością. Co ciekawe, samo polskie prawo nie uznaje takiego ruchu za zaskakujący i przewiduje, że można go zaliczyć do kosztów podatkowych. W wielu krajach Europy północnej leasing rowerowy nie jest niczym niezwykłym. Stosunkowo niewielki koszty miesięczne – w porównaniu z leasingiem samochodowym – dają możliwość oferowania pracownikom benefitów niesztampowych a jakże przydatnych. W dobie rozwoju rowerów elektrycznych w wielkich miastach jest to rozwiązanie zasługujące na uwagę. Rower to nie tylko ekologia, ale i lepsza forma fizyczna pracowników, a także mniejszy problem z parkowanie.
Zakup roweru nie musi budzić wątpliwości urzędu skarbowego jeśli tylko faktycznego jego wykorzystanie będzie związane z działalnością firmy.
Nawet jednoosobowa działalność może posiadać więcej niż jeden środek transportu. Jeśli wiec przedsiębiorca używa zarówno samochodu jak i roweru w ramach prowadzonej działalności, zakup ten nie powinien budzić wątpliwości i można swobodnie zaliczyć go do kosztów uzyskania przychodów.
Warto pamiętać, że przy zakupie, rower można również zaliczyć do ewidencji środków trwałych – stawka amortyzacji 18 proc.
